Alfons Mazurkiewicz to wyjątkowa postać w historii powojennej sztuki we Wrocławiu – wybitny malarz i niezwykły pedagog, inicjator „Grupy Wrocławskiej” skupiającej środowisko artystyczne miasta. Urodził się w 1922 roku w Düsseldorfie, gdzie wcześniej wyemigrowali z Polski jego rodzice. W Niemczech ukończył szkołę podstawową i średnią, tam chodził również do „Szkółki Polskiej”, w której uczył się języka polskiego, historii i geografii. W 1946 roku rozpoczął naukę w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych we Wrocławiu – najpierw na wydziale ceramiki i szkła, potem na wydziale malarstwa. „Zaczyna jak wszyscy w tamtym czasie od pejzaży, martwych natur, portretów, których formę określa estetyka postimpresjonistyczna. Zaczyna od studiów z natury, trochę od Cezanne’a i ekspresjonistów” – pisze Mariusz Hermansdorfer dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu i kurator wystawy. Niewiele prac z tego okresu zachowało się do dziś, większość z nich artysta zniszczył. Zostały listy, w których formułuje swoją wizję sztuki, której wyznacznikami mają być: prostota, jednorodność, zgodność rytmów natury z uczuciem i wolą umysłu. Seria prac malowanych w latach 1954-1957 wydaje się być zaprzeczeniem tych zamierzeń. Inspirowane przez przysłowia obrazy olejne i rysunki tuszem są relacją z krainy baśni, ze świata dziecięcych marzeń, widać w nich nawiązania do malarstwa nadrealizmu, do Paula Klee, Joan Miró.
Zdaniem Mariusza Hermansdorfera wynikało to pewnej nostalgii za młodością zbyt szybko zniszczoną przez wojnę.
|
Ludzie, których młodość przypadła na czas wojny świadomie chcieli wrócić do pewnych przeżyć z dzieciństwa, dlatego w ich pierwszych realizacjach artystycznych pojawiały się postaci z bajek, lalki, manekiny, opowieści o świecie idealnym, nierzeczywistym. Ten okres trwał u Mazurkiewicza kilka lat i około 1958-59 roku bajkowy świat zaczyna się coraz bardziej geometryzować. Przykładem zachodzących przemian jest „Kompozycja I” z ok. 1958 roku przedstawiająca nierzeczywistą, bajkową konstrukcję, której kształty są bardzo uporządkowane, zgeometryzowane. Później w latach 1964-1965 następuje kolejny przełom: po lekcji geometrii, która dała mu umiejętność porządkowania struktur malarskich w zwarte układy, te układy zaczynają jakby od środka ujawniać swoją organiczną tkankę. To okres pejzaży, głównie pejzaży Karkonoszy, gdzie motywem dominującym są góry. Na początku mimo uproszczeń i uabstrakcyjniania łatwo można zauważyć rysunek szczytów górskich czy konkretnego wzniesienia, potem głównym motywem jego twórczości staje się materia, z której ta góra jest zbudowana. Zdecydowaną większość prezentowanych na wystawie prac to rysunki, które są takim pierwszym zapisem rodzącego się pomysłu artystycznego, który potem jest przetwarzany i dopracowywany w malarstwie. Wystawie towarzyszy publikacja Mariusza Hermansdorfera, który zawiera esej wprowadzający, kalendarium wzbogacone wypowiedziami na temat artysty i cytatami z jego pism oraz reprodukcje wszystkich prac Mazurkiewicza znajdujących się w zbiorach Muzeum Narodowego we Wrocławiu.
|